Nie mogę powiedzieć, żebym wiedziała wiele na temat miłości. Zaczęłam podobać się chłopcom dopiero w tym roku. Pierwszy prawdziwy pocałunek? Ten rok. Pierwszy chłopak? Ten rok.
Nie mogę powiedzieć, że pierwszą prawdziwą miłość przeżyłam w tym roku, bo kiedyś byłam naprawdę zakochana w jednym chłopaku. Myślę, że nawet teraz, choć ponoć nic już do niego nie czuję cieszyłabym się jak głupia, gdyby chciał iść ze mną na randkę.
Ale nie o to chodzi.
W tym czasie płeć przeciwna zaczęła mną się interesować ; co już mówiłam;
A ja, jestem taka głupia, że mi to nie przeszkadza i sama ich kokieteruję. Na obozie chłopców była ich masa i lubili mnie, widziałam, ze są z innych krańców Polski i mogę z nimi flirtować, bez zobowiązań cały czas. Byli strasznie kochani, chociaż znaliśmy granice, oczywiście.
Ale wróciłam tu do domu. Tu miał mnie przywitać Szymon. Czego nie zrobił. Coraz bardziej kolegowałam się z jego kuzynem Dominikiem. Wiedziałam, że oni są rodziną i podobam się Szymonowi, a mimo to Kinga Debilka, będzie podrywać Dominika. W końcu doszło do tego, że ja i Dominik przelizaliśmy się. Później D. śmiał się z Szymona, że on dalej mnie kocha, a do mnie powoli ocierało, że Dominik to był zły wybór.
Nie znałam Szymona aż tak, żeby stwierdzić, czy mi się podoba. Dobra - wyglądał dobrze. Ale nie znałam go z charakteru, ale po tym, jak czekaliśmy ( ja, Dominik i inni) na niego parę godzin, a on wolał grać w Metina, zamiast się ze mną spotkać, stwierdziłam, że jest zjebany. Później spotkałam się z nim ( dobra, to nie było spotkanie, to było 20 minut spaceru) i gadaliśmy. Przekonałam się, że jest w porządku. Był kolejną osobą, która powiedziała, że Dominik jest fałszywy. Dobrze mi się z nim rozmawiało.
Ale tu pojawia się problem.
Chodzę z Dominikiem, podoba mi się Szymon, ale boję się z nim zerwać, bo boję się, że to będzie zła decyzja. Kompletnie i totalnie nie wiem co mam zrobić.
Problem 2.
Boję się, że ja zerwę z Dominikiem, Szymon znowu przestanie się starać i nic nie będzie robił, tak jak przez ten cały czas. Poznaliśmy się w maju, a naszą pierwszą rozmowę prowadziliśmy 31 sierpnia. On wie, że jest nieśmiały, ale ja nienawidzę czekać, szczególnie na coś, na czym mi zależy.
Problem 3.
Przed chwilą wygłupiłam się przed Szymonem, więc kolejny powód by nie spać i myśleć, jaka jestem dziwna i głupia.
Problem 4.
Jak już wspomniałam, to kuzyni. Nie chcę być powodem ich konfliktu, nie chcę być powodem niczyjego konfliktu! Niby dalecy, ale Boże, załamałabym się chyba, gdyby się przeze mnie nie odzywali do siebie.
Problem 5.
Boję się, że jak z nim zerwę, to on rozpowie na mieście jakieś kłamstwa, albo będzie gadać, że jestem na 5 minut czy coś. Że jestem jakąś dziwką. Chybabym się zabiła, ale myślę, że on może być do tego zdolny.
O kur*a ale masakra. POZDRAWIAM NIEPRZESPANĄ NOC I MYŚLENIE " CO BY BYŁO GDYBY"
+ Dominik mówi do mnie "kochanie" a ja płaczę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz